Na rozwiązanie Armii Krajowej

Armia Krajowa w kraju rozwiązana,
Armia Krajowa w kraju nie istnieje.
Słowa runęły nagle gromem
i spadły na serce kamieniem.
I tylko - coś się stało wiadomem,
i tylko - coś w nas umarło,
i tylko - zbladły nadzieje.
Tak samo dźwięczy piosenka,
którą wiatr ślad swój znaczy,
i tylko jakaś zła ręka
bielmo nam z oczu zdarła.
Tak samo drzewa płaczą
konarami zeschłymi,
śpiewają pieśń tułaczą
na obcej ziemi
i tylko - coś w nas umarło.

Zamarł uśmiech na wargach,
dziwny błysk niepokoju
myśl olśnił przerażeniem,
spazm krótki krtań zadławił,
jenieckim sercem zatargał,
ktoś nam w słowach zostawił
nieme przerażenie.
Tylko - coś w nas umarło,
ktoś zabił w nas nadzieje,
więc słowa brzmią jak skarga:
Armia Krajowa rozwiązana,
Armia Krajowa nie istnieje!

Żyjącym grób zbudowano,
wtłoczono w piach obcej ziemi,
gdzie nikt nas nie będzie pamiętał,
gdzie brat nasz nie zabłądzi,
by łzami serdecznemi
powiedzieć, że nam sprzyja.
Pożegna nas pieśń święta
i Bóg nas tylko osądzi.
Obca ręka litośnie ułoży nam z kamieni
Ave Maryja.

Właściwie - nic się nie zmieni
i nic się nie zmieniło.
Natura ożywa w wiośnie,
błękit się słońcem śmieje.
I - nic się nie zmieniło,
tylko myśl z moich planów
szlaki przyszłości starła,
tylko - zgasły nadzieje.
I nic się nie zmieniło,
tylko - coś w nas umarło.
Armia Krajowa rozwiązana,
Armia Krajowa nie istnieje.

Ktoś z bezlitosną siłą
jak wielkość pokonaną
najpierw otworzył nam oczy,
złą rzeczywistość ukazał,
a potem w parę linijek
książki historii nas wtłoczył,
nam żywym - umrzeć kazał.
I nie dał nam wawrzynu
w uśmiechu pobłażania.
A cóż nam, cóż nam słowa,
zaklęte w książki karty,
gdy w nas pragnienie czynu
bije tętnem upartym
i nie chce w śmierci ustawać.

A zresztą - świt się rumieni,
wieczór szarzeje tak samo.
I prawda się nie zmieni
własną buntu bezsiłą,
ani w proteście rozpaczy,
ani też w krwi czerwieni.
Kwiaty nie kwitną inaczej,
do snu się tulą wieczorem.
I nic się nie zmieniło,
bo tylko - tylko brać nasza
przed światem się nas wyparła.
Świat idzie swoim torem.
Ktoś nas na chwilę przestraszył
i nagle - coś w nas umarło.

Jednym słowem rozwiane
zniknęły nasze nadzieje -
Armia Krajowa rozwiązana,
Armia Krajowa nie istnieje...

Hanna Czuma

Rozwiązanie Armii Krajowej nastąpiło 19 stycznia 1945 r. Hanna Czuma, walcząca w Powstaniu Warszawskim, miała wówczas kilkanaście lat. (przyp. red.)

[Skaner 1 (141), styczeń 2007]